Newsy

VRL GP Bahrajnu: Nieprzewidywalny wyścig!

 

Marcin „RBK” Rybaczuk wygrał Grand Prix Bahrajnu. Tuż za jego plecami kolejno znaleźli się Jan „Denan06” Garbas, a na najniższym stopniu podium uplasował się „Ryba”.  Wyścig został ogłoszony mianem historycznego, ponieważ żaden wcześniejszy nie przyniósł tylu zwrotów akcji i emocji.

 

Kwalifikacje

Kwalifikacje i tym razem przebiegły pod dyktando KIMIZA, który z przewagą 0,205s nad SprinGeRem wywalczył pole position. Podium uzupełnił kolega z zespołu Red Bulla Deev. Tym samym stajnia spod znaku byka miała ogromne szanse na wykorzystanie przewagi strategicznej zajmując 2 i 3 miejsce na starcie.

Wyścig

Początek wyścigu rozpoczął się bardzo obiecującą dla kierowców Red Bulla, gdyż już w pierwszym sektorze wyprzedzili lidera i objęli prowadzenie. Rozkojarzenie KIMIZA wykorzystali również RBK i REJSU.

Słaby start zaliczył Żydsone, który stracił swoje fantastyczne 4 miejsce i po pierwszym okrążeniu zamykał punktowaną dziesiątkę. Piekarz i Dotch już na początku wyścigu stracili szanse na udany wynik. Kolizje i uszkodzenia bolidów spowodowały, że spadli na sam koniec stawki.

Na 3 okrążeniu doszło do nieporozumienia między kierowcami Red Bulla, co zakończyło się niefortunną kolizją. Poważnym uszkodzeniom uległ bolid Deev’a, a SprinGeR do końca wyścigu podążał już lekko rozkojarzony. Tym samym kierowcy austriackiego zespołu pogrzebali szanse na dublet w tym wyścigu.

Wkraczając w środkową fazę zawodów można było zauważyć jak sumienna jazda Ryby przynosi korzyści. Unikał kolizji, niepotrzebnej walki na torze i utrzymywał świetne tempo wyścigowe. Równie dobre przygotowanie do wyścigu prezentował Denan, ponieważ po swojej wymianie opon znalazł się na 4 miejscu. Sam kierowca po wyścigu przyznał,że był zaskoczony.

Po drugim zjeździe RBK  do alei serwisowej wydawało się, że kolejne zwycięstwo odniesie kierowca Mercedesa, gdyż utrzymywał przewagę nad resztą stawki. Wszystko wyglądało na to, że strategia jednego pit stopu przyniesie glorie nie tylko KIMIZ-owi ale również REJSU, który z zespołem przygotował taka samą taktykę.

Wszystko rozstrzygnęło się na ostatnich kółkach. Zaczęło się od dramatu kierowcy Srebrnych Strzał, który przeliczył się z wytrzymałością ogumienia i doszło do rozerwania prawej tylnej opony. Podobny los na kolejnym okrążeniu dotkną REJSU. Niestety kierowcy zbyt optymistycznie podeszli do zużycia opon na tym torze i stracili jakiekolwiek szanse na podium. Dzięki temu na ostatnim okrążeniu doszło do walki o zwycięstwo między RBK a Denan’em, z której zwycięsko wyszedł ten pierwszy. Podium uzupełnił fantastycznie jadący od początku wyścigu Ryba, dokonując niemożliwego. Startując z ostatniego miejsca udało mu się dojechać na 3 miejscu.

Kierowcą dnia wybrany został Ryba za niewiarygodną jazdę i awans o 17 pozycji, tym samym zajmując najniższe miejsce na podium. Najszybsze okrążenie zaliczył Wojciech „Kimiz” Bobrowicz, który jednak liczył na coś więcej.

Podsumowanie

Reasumując był to jeden z najciekawszych wyścigów jaki kiedykolwiek widziałem. Mnóstwo zwrotów akcji, dramatów, fantastycznych manewrów, walki na torze, aż ciężko to zebrać w jednym artykule. Spokojnie tym jednym grand prix można, by było obdarować kilka innych.

 Jeśli nie widziałeś GP Bahrajnu to zapraszam do linku poniżej:

https://www.youtube.com/watch?v=IJkVlgykKz8

lub alternatywnego z perspektywy Kondiasha

 

Aktualną punktację i wyniki możecie zobaczyć odpowiednio:

Terminarz i Wyniki

Klasyfikacja Kierowców

Dołącz do nas:

Facebook

Discord

Grupa